1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Służyć swoją gotowością.

 

A potem?

Potem moja koleżanka zaproponowała mi, aby kapłan pomodlił się nade mną modlitwą o uwolnienie. Przestraszyłam się. O co jej chodzi? Powiedziała mi, żebym się nie bała, trzeba tylko wypowiedzieć to, od czego potrzebuję uwolnienia. To był dla mnie koszmar! Ja mam komuś powiedzieć o tym, że mam w sobie gniew, albo, że chodziłam do wróżek !!!! Przełamałam się jednak. Po modlitwie kapłana czułam, niemal fizycznie, że spada ze mnie kamień. Poczułam niesamowitą lekkość i tak, jakby ta miłość, którą odczułam wcześniej na Eucharystii, wypełniała teraz powoli moje uwolnione wnętrze. Stopniowo nastąpiło też w moim życiu wiele odkryć: że istnieje Duch Święty, że jest przebaczenie, sakrament pokuty no i, że jest ktoś taki jak Matka Boża, którą dotąd traktowałam jak postać z bajki.

Czy to był właśnie moment przejścia do Kościoła Katolickiego?

Nie, nie. Byłam wciąż luteranką. I to było powodem mojego cierpienia, bo odkryłam właśnie Boga żywego w Kościele Katolickim, a nie mogłam do końca uczestniczyć we wszystkim, nie mogłam się np. spowiadać, przyjmować Komunii Świętej. Chodziłam tylko na rozmowy duchowe.

Nie mogłaś złożyć wyznania wiary?

Mogłam, ale chodziło o to, żeby to nie była decyzja pochopna. Teraz było mi dobrze, z tymi konkretnymi ludźmi, ale co będzie w innej wspólnocie? Wybieram kościół katolicki, czy tylko tych konkretnych ludzi? Tego jeszcze nie wiedziałam. Tak się „męczyłam” przez rok. Pamiętam, że na rekolekcjach, podczas modlitwy o rozeznanie, usłyszałam w duszy jakby słowa Jezusa: Ty będziesz w Kościele Katolickim powszechnym. I rzeczywiście, wkrótce, już bez obaw, złożyłam wyznanie wiary.

To było w Rydze?

Tak, u sióstr karmelitanek. Bardzo chciałam, aby ta uroczystość była podniosła, chciałam się ubrać na tę okoliczność jak najpiękniej. Wypadło inaczej. Postanowiono, że to wyznanie wiary nastąpi pod koniec kilkudniowych rekolekcji a ja nie miałam ze sobą tych upragnionych świątecznych ubrań. Zwierzyłam się ze swego zmartwienia księdzu, który nam towarzyszył a on… przyniósł mi pelerynę siostry karmelitanki. Zostałam okryta jak płaszczem! Po wyznaniu wiary poczułam się jak mała rybka wypuszczona ze słoika, która ma teraz przed sobą cały ocean. Ta głębia teraz należy do mnie, te wszystkie skarby Kościoła - myślałam !!! Wreszcie miałam poczucie, że jestem w domu! Dotarłam do celu!

Ale Twoje życie pokazuje, że tutaj jednak nie skończyłaś podróży?

Tak, szukałam dalej. Bardzo chciałam mieć męża. Moja koleżanka chciała iść do klasztoru a ja założyć rodzinę. Ostatecznie stało się dokładnie odwrotnie (śmiech).

Szukałaś męża? Jak?

Ja modliłam się do św. Józefa o dobrego męża a moja koleżanka ciągle mówiła i mówiła o wspólnocie. Ja sobie myślałam, jaka tam wspólnota, o czym ona mówi!? Ale chyba mnie w końcu zaraziła. Z czasem zaczęłam się bowiem modlić … o wolę Bożą.

Zane, ale zanim poszłaś za odkrytą wolą Bożą, to jeszcze trochę podróżowałaś, prawda?

Tak, w części za pracą, ale nie tylko. Pracowałam w Anglii w fabryce, robiłam smaczne ciasteczka. Byłam też we Francji we wspólnocie Chemin neuf ( to było na etapie szukania wspólnoty), ale szybko odkryłam, że to nie jest moja wspólnota. A inne podróże?.... Chyba łatwiej mi powiedzieć, gdzie nie byłam (śmiech).

Zawsze chcialam pojechać do Asyżu. Prosiłam: św. Franciszku, zaproś mnie do Asyżu. No i byłam tam dwukrotnie. A w Asyżu znowu prosiłam: Franciszku, skoro było możliwe, żebym przyjechała do Asyżu, to zrób coś, żebym pojechała i do Ziemi Świętej. Udało się.

Ciekawa ta Twoja znajomość ze św. Franciszkiem z Asyżu!? O co go jeszcze prosiłaś?

Będąc już w kościele katolickim prosiłam go, aby był moim patronem. Dzisiaj jestem przekonana, że to on doprowadził mnie do zgromadzenia o duchowości franciszkańskiej.

A jeśli chodzi o podróżowanie, to byłam pewnie około dziesięć razy w Medjugorie, nawet mieszkałam tam jakiś czas. Wcześniej, przez trzy lata mieszkałam w Polsce.

Dom Generalny

Mariówka 3
26-400 PRZYSUCHA
tel. +48 48 675 17 28
 

Prowincja Płocka

Dom Prowincjalny
ul. Kościuszki 14
09- 402 PŁOCK
tel. +48 24 262 32 27

Prow. Sandomierska

Dom Prowincjalny
ul. Mickiewicza 7
27- 600 SANDOMIERZ
tel. +48 (15) 832 26 96
sanprow@poczta.onet.pl

Prowincja Siedlecka

Dom Prowincjalny
ul. Ogrodowa 16A
08-110 SIEDLCE
tel. +48 25 755 32 67
sluzki@sluzki.opoka.org.pl