1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Ze sztuką w Wielkim Poście. VI. W kierunku Golgoty

Niedzielą Palmową, Niedzielą Męki Pańskiej rozpoczynamy obchody Wielkiego Tygodnia. W obliczu całego roku liturgicznego, tydzień ten zajmuje wyjątkowe miejsce, a w nim szczególnie Święte Triduum Paschalne. Ewangelia mówi, że Chrystus od długiego czasu przygotowywał swych uczniów na te wydarzenia.

Przez trzy lata nauczania Jezus niezachwianie zmierzał do Jerozolimy doskonale wiedząc, co się tam stanie. Był pewny i zdecydowany. „...Nie zniechęci się ani nie załamie.” – oraz - „nie oparłem się ani nie cofnąłem...uczyniłem twarz swoją jak głaz” - czytamy w księdze Izajasza (Iz 42,1-7) –. A ja? Gdybym wiedział, jakie cierpienia czekają mnie w przyszłości, czy zdecydowałbym się na nie? Pewnie uciekłbym. Gdy dopadnie mnie cierpienie, dopiero z perspektywy mogę odkryć owoce mojej „krzyżowej drogi”, po czasie dostrzegam bliskość Boga, który towarzyszy mi w „ciemnych nocach” mego życia. Ale dziś...nie wiem czy miałbym odwagę stawić im czoła. A Jezus? On poddał grzbiet Swój bijącym i policzki rwącym Mu brodę i nie zasłonił Swojej twarzy przed zniewagami i opluciem. (Iz 50, 4-9) Wierny swojej misji i posłuszny aż do śmierci.

Idąc tokiem naszych wielkopostnych spotkań ze sztuką, chciejmy pochylić się nad postacią Chrystusa, cierpiącego i uniżonego, mówiąc za prorokiem Izajaszem – oswojonego z cierpieniem, którego, jak cichego baranka, poprowadzono na śmierć. „Chrystus dźwigający krzyż” taki tytuł nosi obraz Hieronima Boscha, niderlandzkiego malarza i rysownika późnego gotyku oraz wczesnego renesansu. Jego niezwykłą twórczość charakteryzuje zawiła symbolika odnosząca się do niedoskonałości i grzeszności człowieka, często będąca zawiłą i trudną dla jego odbiorców. Dzieło przedstawiające scenę niesienia krzyża stworzył w latach 1515–1516, olejami na desce. Obraz ma 76,7 × 83,5 cm i znajduje się w Museum voor Schone Kunsten w Gandawie. Scena została namalowana w ówczesnej konwencji, z wizerunkiem Chrystusa w centrum, tuż obok Weronika, Szymon z Cyreny i dwóch łotrów. Całość na czarnym tle. Niezwykłym jest, że kompozycję dzieła wypełniają twarze, wszystkie malowane, jako osobne portrety. Stłoczone niczym na kolażu. Fanatyzm w oczach, deformacja twarzy, groteska, ohyda, zacięte dyskusje. Odbija się w nich cała karykatura zła, która może być w człowieku. Niemal słychać skandowanie tłumu: „Ukrzyżuj Go”! Zdaje się że ich złość, deformuje i zmienia je w potwory, a wyraz ich oczu straszy i odraża widza. Pośród nich postać Chrystusa dźwigającego krzyż, kontrastuje spokojem i przyciąga wzrok. Powoli przechodzi pomiędzy oprawcami. Opluty i wyśmiany, lecz cichy i spokojny, ma zamknięte oczy, jakby stał się nieobecny. Pośród paskudnych twarzy w obrazie Boscha wyróżnia się również postać Weroniki. Blada twarz oraz jasne okrycie głowy wydobywa ją z ciemnego kłębowiska innych postaci. To, co ją wyróżnia to spokojna i uśmiechnięta twarz, oraz to, że zmierza w kierunku przeciwnym do innych. Weronika, z łacińskiego vera icon, tj. prawdziwy obraz, trzyma w dłoni chustę a na nim drugi wizerunek twarzy Chrystusa, jedyny na tym obrazie, który spogląda na widza. Znawcy, te dwa wizerunki, interpretują, jako ukazanie Go z jednej strony, jako Chrystusa Triumfatora – nieczułego na obelgi i bezduszność swoich oprawców, a z drugiej, jako Boga zwróconego ku człowiekowi i wzywającego go do pójścia za Nim. Kompozycję obrazu wyznaczają dwie przekątne. Jedną stanowi ramię krzyża, natomiast drugą, linia, którą tworzą głowy pozytywnych postaci: Weroniki, Chrystusa oraz powyżej blada twarz dobrego łotra z charakterystycznie wywróconymi gałkami ocznymi. Obraz nie posiada głębi i wydaje się być fragmentem większej kompozycji. Nie zobaczymy na nim Jerozolimy, Golgoty ani ciemnego nieba. Nie będzie Maryi stojącej pod krzyżem ani płaczących niewiast. Jest tylko to kłębowisko mrocznych postaci, z których jedne zajmą centralne miejsce w historii odkupienia, inne będą tam, bo zmusi ich los, a inne znajdą się tam całkiem przypadkiem.

Dziś potrzebuję odnaleźć samego siebie w tym świecie, w którym żyję. Odnaleźć się w historii mojego zbawienia. Bożego zbawienia. Odnaleźć Chrystusa Odkupiciela! Może boję się Jego wezwania, gdy mówi „jeśli kto chce pójść za mną...niech mnie naśladuje” (Łk 9,23). To niedorzeczne...! Nie chcę tam iść, przypatrzę się z boku, to w zupełności wystarczy...a zresztą, to przecież Bóg umarł!...i świat jakoś wymknął się Mu spod kontroli. Wokół agresja, grzech, szyderstwo, wojna. Wszędzie wojna! Dokoła złowrogie twarze! Widzę biednego, uchodźca, ofiarę przemocy, bezradność skazańca. Czyżby Zły wygrał? Nie! Potrzeba mi tylko patrzeć w oczy Boga. W te dobre oczy mojego Pana na chuście Weroniki. Spokojne i pełne miłości. Oczy gotowe na Triduum Paschalne, na szaleństwo krzyża! Wpatrując się w nie, odejdę zwycięski, spokojny, zbawiony, dojdę do zmartwychwstania! Dlatego teraz, w tym Wielkim Tygodniu, szczególnie pragnę powtarzać: „Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Amen.

s. Urszula S.

 

Dom Generalny

Mariówka 3
26-400 PRZYSUCHA
tel. +48 48 675 17 28
 

Prowincja Płocka

Dom Prowincjalny
ul. Kościuszki 14
09- 402 PŁOCK
tel. +48 24 262 32 27

Prow. Sandomierska

Dom Prowincjalny
ul. Mickiewicza 7
27- 600 SANDOMIERZ
tel. +48 (15) 832 26 96
sanprow@poczta.onet.pl

Prowincja Siedlecka

Dom Prowincjalny
ul. Ogrodowa 16A
08-110 SIEDLCE
tel. +48 25 755 32 67
sluzki@sluzki.opoka.org.pl