1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

banerdarowizna

Wielki Czwartek. Tajemnica tajemnic

Błogosławiony Honorat Koźmiński, nasz Założyciel,  przez 64 lata swojego kapłaństwa sprawował codziennie Mszę Świętą. Przygotowywał się do niej przez kwadrans modlitwy i tyle samo czasu spędzał na dziękczynieniu po Eucharystii.

 

„Gdy odprawiał Najświętszą Ofiarę - zaświadcza jedna z sióstr zakonnych – cała jego postać, wyraz twarzy, wszystkie jego ruchy wyrażały przejęcie się najgłębszą czcią, uwielbieniem i miłością; oblicze jego promieniowało zachwytem, skupienie wewnętrzne i żywa wiara w obecność Boga na ołtarzu, udzielały się otaczającym ołtarz”.

Mszę Świętą nazywał tajemnicą tajemnic, w której Jezus udziela wszystkich cudów miłości, w której na nowo oddaje nam w darze swoje życie - pracę, modlitwę, milczenie, przepowiadanie, uzdrawianie, zmęczenie, upokorzenie, słowem – wszystko. Jakby Ojcu Honoratowi było za mało sprawować codziennie Najświętszą Ofiarę, nosił w sobie pragnienie udziału i „ofiarowania codziennie wszystkich Mszy, które się na całym świecie odprawiają”. W Notatniku duchowym napisał: „Jak to dobrze, żeś postanowił tę ofiarę nieskończoną, godną Ciebie. (…). W tej jednej ofierze wszystko mamy. (…). Jak to dobrze, żeś postanowił tę Ofiarę czystą bez skazy. (…). Jak to dobrze, żeś Ty taki pokorny i przystępny, i zbliżający się do mnie. Takiego Boga, jak Ty, potrzebowała właśnie moja nędza”. I zapalał samego siebie do odpowiedzi na miłość Jezusa: „Zatop się duszo moja, w tym oceanie tajemnic (…). Zatop się, abyś mogła ofiarować Mu coś godnego dla ubłagania Jego łask, które On sam widzi potrzebne”.

Oprócz sprawowania Eucharystii, ojciec Honorat – jak zaświadcza inna siostra zakonna – „wielce czcił Najświętszy Sakrament, adorując w dzień i w nocy (…) W ostatnie dni Wielkiego Tygodnia adorował prawie bez przerwy Najświętszy Sakrament”. Po jednych ze swoich rekolekcji napisze postanowienie: „Nawiedzenie Najświętszego Sakramentu 16 razy na dzień, a przynajmniej dwanaście”. Ilekroć przechodził w pobliżu Najświętszego Sakramentu, zawsze Mu cześć oddawał. Z Bogiem pragnął przebywać nieustannie. Pisał: „ O, Boże mój, Ty wiesz, że ja nie pragnę ludzkiego towarzystwa (…) ale pragnę Ciebie Jednego. O, Boże mój, bez Ciebie żyć nie mogę a z Tobą jednym żyć bym potrafił na ziemi”. Ta bliskość Boga w Najświętszym Sakramencie była przedmiotem podziwu Błogosławionego. Modlił się: „Tyś taki nieogarniony a tak zbliżasz się do mnie. Jakże wielka pokora i dobroć Twoja, że pozwalasz przemawiać do siebie. (…) Ponieważ do przyjaźni potrzeba jakiejś równości, więc chcąc mnie dopuścić do takiej miłości, wypełniłeś całą przepaść rozdzielającą mnie od Ciebie, abyś stał się równym i mógł być moim przyjacielem”. A gdzie indziej zanotował: „O jakże miłym zdziwieniem przejęła mnie myśl o Twojej obecności.... (...), że Ty, co całyś świat stworzył z niczego i rządzisz nim, i trzymasz wszystko w dłoni swojej, że jesteś bliżej mnie, niż gdybyś siedział obok mnie, że jesteś łaskawszy dla mnie, niż gdybyś uśmiechając się przytulał mnie do łona i nazywał dzieckiem swoim”.

Honorat przeżywał też trudności na modlitwie. W szczerości serca wyznawał: „Zawsze o Twojej obecności myślimy jakby o rzeczy jakiej wątpliwej albo jak byś z daleka nas był i trudno wierzyć mi było, że to jest prawdą, że jesteś tuż przy mnie (…). Skądże ta obojętność we mnie”. Trudności te nie odciągały jednak Honorata od Chrystusa, ale jeszcze bardziej skłaniały go do modlitwy o łaskę żywej wiary i stałej pamięci o Jego obecności. Świadomość własnej grzeszności w zestawieniu z pokorą i dobrocią Jezusa w tajemnicy Eucharystii, wprowadzała czasem Honorata w zakłopotanie. Tak to ujmuje: „O, mój Ty winowajco! Wina to Twojej dobroci, jeżeli zniżasz się do takiej nikczemności. (...) Nie dziwże się, że ja nie umiem z Tobą przestawać ani rozmawiać.(...) Czyżbym śmiał stanąć przed Tobą, gdybym przemyślał, kto Ty jesteś, a kto ja jestem” .„A jednakże Ty jeden tylko współczujesz ze mną, z Tobą jednym ja mogę mówić o tym wszystkim, co mnie obchodzi i Ty się nie znudzisz i wyrozumiesz i z takim zajęciem słuchasz, jakby to chodziło o Ciebie”.

Kontemplacja Chrystusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie, który objawia nieskończoną miłość do każdego człowieka, rodziła w sercu Honorata nie tylko zachwyt tą przedziwną obecnością Boga dla człowieka, ale rozpalała w sercu miłość i kształtowała postawę wdzięczności i dziękczynienia. Powoli, z dnia na dzień wraz z Jezusem stawał się Eucharystią. „Tak, mój Boże, - napisze - Ciebie jednego tylko kocham miłością prawdziwą, rozumną, rozmyślną, dobrowolną, całkowitą, której wszystkie uczucia mego serca są poddane”. I postanawiał: „Miłość Chrystusa będzie dla mnie pobudką do wszystkiego, a szczególnie przy konfesjonale i poddaniu woli Bożej”. W tajemnicy Eucharystii Honorat dostrzegał też i adorował posłuszeństwo Jezusa. Zaraz więc postanawiał: „ (…) z prostotą dziecięcia chcę być posłuszny zawsze”.

Gdy mówił o swoim ćwiczeniu się w miłości bliźniego, nie ulegał zbytniemu uduchowieniu, ale rozumiał ją w sposób bardzo konkretny. Tam, gdzie była potrzeba wybaczenia i okazania miłosierdzia, czynił to z serca i ze względu na miłość do Boga, a tam, gdzie on sam był przeszkodą czy zgorszeniem dla innych, prosił ze skruchą o przebaczenie. W swoim Testamencie zapisał: „Dla (…) miłości Bożej miłuję serdecznie wszystkich bliźnich moich i odpuszczam z serca wszystkim nieprzyjaciołom moim, prosząc za nimi, aby im Pan Bóg nie poczytał za winę, cokolwiek mi złego wyrządzili. I sam także przepraszam wszystkich, których kiedykolwiek obraziłem lub zgorszyłem, albo jakiekolwiek przykrości wyrządziłem, proszę aby mi to dla miłości Bożej darowali i modlili się za mnie”

Każdy krok, każdy plan i podjęte działanie odnoszące się zarówno do jego wewnętrznego rozwoju, jak i działalności duszpasterskiej, czerpały światło, natchnienie i moc z tajemnicy Eucharystii. Eucharystia była modelem świętości Honorata Koźmińskiego. Kontemplując tę tajemnicę, sam stawał się z Jezusem Eucharystią.

dw

Zapowiedzi wydarzeń

ŚWIĘTUJĄC NIEPODLEGŁOŚĆ! Mariówka - Promień zaprasza…

Rodzina Honoracka zaprasza…

STAŃ SIĘ TWÓRCĄ SWOJEJ ODZIEŻY! Kurs Kroju i Szycia w Mariówce…

HONORATIANUM zaprasza…

Dom Generalny

Mariówka 3
26-400 PRZYSUCHA
tel. +48 48 675 17 28
 

Prowincja Płocka

Dom Prowincjalny
ul. Kościuszki 14
09- 402 PŁOCK
tel. +48 24 262 32 27

Prow. Sandomierska

Dom Prowincjalny
ul. Mickiewicza 7
27- 600 SANDOMIERZ
tel. +48 (15) 832 26 96
sanprow@poczta.onet.pl

Prowincja Siedlecka

Dom Prowincjalny
ul. Ogrodowa 16A
08-110 SIEDLCE
tel. +48 25 755 32 67
sluzki@sluzki.opoka.org.pl