1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Niepokalana fundatorka

gietrzwaldBł. o. Honorat Koźmiński - charyzmatyczny Założyciel ponad dwudziestu zgromadzeń jest dla wielu ludzi pytaniem. Wzrastał w trudnych czasach. Dręczony był wątpliwościami, zmaganiami i niedokończonymi odpowiedziami - podobnie jak jego rówieśnicy. Otwarcie się na działanie Ducha Świętego pozwoliło mu dostrzec i odczuwać rany polskiego narodu. Szukał więc lekarstwa. Znalazł je w zgromadzeniach ukrytych. Niech zatem spojrzenie na całe dzieło bł. Honorata Koźmińskiego, od źródeł poprzez "teraz", wyjaśni zaistniały fenomen.

Jesteśmy Służkami Niepokalanej. Tak nas nazwał Fundator, wyjaśniając: "Okazją zaś do tego zawiązku były Objawienia Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej uczynione w tym czasie wiejskim dziewczętom w Gietrzwałdzie (...) dlatego też Służkami Niepokalanej się nazwały".
Jest rok 1877. W zaborze pruskim szaleje Kulturkampf, z całym szeregiem prześladowań religijnych, który wiele osób prowadzi do duchowego załamania. Kapłani za wiarę cierpią w więzieniach, parafie pozbawione są duszpasterzy, nie ma możliwości pogłębienia wiedzy religijnej, uczestniczenia w Eucharystii, czy udziału w sakramentach świętych. I wtedy przychodzi z pomocą Matka Boża przedstawiając się wiejskim dziewczętom: Justynie Szafryńskiej (13 lat) i Barbarze Samulowskiej (12 lat), że jest Najświętszą Maryją Panną Niepokalanie Poczętą. Życzenie i zadanie wypowiedziała po polsku, w ojczystym języku dziewczynek: "Chcę, abyście codziennie odmawiały Różaniec".

I zaczęto wypełniać orędzie, które krzepiło i jednoczyło serca tysięcy osób. Przychodziło wyzwolenie ducha dzięki nie zwykłej "broni" trzymanej w rękach i zgiętym kolanom. Bo tylko taka postawa może dać nadzieję na zwycięstwo. O. Honorat doskonale wiedział, co to znaczy być internowanym i jednocześnie wolnym. Interesował się bardzo treścią Maryjnego przesłania płynącego z Ziemi Warmińskiej. Szukał w nim światła i dróg, jakimi można byłoby wyprowadzić naród z niewoli - zgodnie z planami Bożej Opatrzności. Były już konkretne znaki: Niepokalana, Różaniec i lud wiejski. Był przekonany, że "pod naszą ubogą strzechą szuka Matka Boża dusz, które by były zawiązkiem tego odrodzenia zepsutego świata, że na tej niwie od wieków niepłodnej i jakby odłogiem leżącej chce Ona zaszczepić nową Ewangeliczną winnicę, która by obfite owoce wydała (...). Bóg nie w wyższym towarzystwie, ale najczęściej między prostaczkami i ubogimi wybranych swoich szuka i znajduje, którym tajemnice niebieskie powierza".
W tym samym czasie do konfesjonału o. Honorata w Zakroczymiu (diec. płocka) zgłaszało się dużo wiejskich dziewcząt. Pragnęły służyć Bogu, ale jak? Jest zakaz przyjmowania do nowicjatów - kasata zakonów. Wyjeżdżać za granice Królestwa? "Nie - powie o. Honorat - za granicę odsyłać się je nie godzi, bo to owoc tutejszy, tu powinien zostać; nie godzi się ogołacać tej ziemi z dojrzałego, najpiękniejszego owocu, który ona wydała"".
I zdecydował, by właśnie w dzień Matki Bożej Różańcowej - 7 października 1878 r. w Zakroczymiu, w niewielkim domu na poddaszu trzy pierwsze kandydatki oddały się na służbę Maryi odmawiając "Pod Twoją obronę". Taki był początek zgromadzenia. A potem zaczęto pisać historię. N a pytanie, które skierowała po latach Przełożona Generalna M. Paulina Lisiecka do Założyciela, czy ma podać Rozalię Szumską za fundatorkę, otrzymała odpowiedź: "Najlepiej zrobicie, jak MatkęBoską Gietrzwałdzką zrobicie Fundatorką". Wątpliwości już nie było, tym bardziej, że gdy dwie siostry udały się do Gietrzwałdu, by zapytać, czy Matka Boża błogosławi powstającemu zgromadzeniu, otrzymały odpowiedź przez pośrednictwo dziewcząt widzących Ją: "Matka Boża wam i waszemu zgromadzeniu błogosławi".Nie były to tylko słowa. Po 25-ciu latach o. Honorat dzielił wspólną radość: "Winszuję Wam, żeście jak ziarno gorczyczne z maleńkiego zawiązku w ogromne rozrosły się drzewo".

Maryja wyznaczyła swoim Służkom pole pracy i była również obecna, gdy pierwsze ziarna "wpadały w ziemię". Na zbiór owoców trzeba czekać... A w każdym czasie jest Ona dla nas wzorem, że wszelkiemu działaniu, czy też "nie działaniu" powinna towarzyszyć kontemplacja obecnego we wszystkim Boga.

s. Krystyna Lemańska

sos

W Gietrzwałdzie - na Warmii, w 1877 r. dwom polskim dziewczętom
Przemawiając do nich, prosiła wiernych o:
  • codzienną modlitwę różańcową 
  • pokutę za grzechy
  • zaniechanie pijaństwa
  • praktykowanie czynów miłości

Na wszelkie prośby i pytania stawiane przez dziewczęta w imieniu pielgrzymów, odpowiadała: "Odmawiajcie Różaniec!" a w ostatnim dniu objawień zapewniła: "Nie smućcie się, bo Ja zawsze będę z wami!"

Artykuły SOS

Nowości Wspólnoty SOS - wiosna 2019…

Zaproszenie na rekolekcje 2019 i inne informacje…

Spotkanie formacyjne, maj 2018 Relacja…

List bożonarodzeniowy 2014…

Droga Krzyżowa, 10 maja 2014…

Dom Generalny

Mariówka 3
26-400 PRZYSUCHA
tel. +48 48 675 17 28
 

Prowincja Płocka

Dom Prowincjalny
ul. Kościuszki 14
09- 402 PŁOCK
tel. +48 24 262 32 27

Prow. Sandomierska

Dom Prowincjalny
ul. Mickiewicza 7
27- 600 SANDOMIERZ
tel. +48 (15) 832 26 96
sanprow@poczta.onet.pl

Prowincja Siedlecka

Dom Prowincjalny
ul. Ogrodowa 16A
08-110 SIEDLCE
tel. +48 25 755 32 67
sluzki@sluzki.opoka.org.pl