1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer

Spotkania ze św. Józefem - s. Ewa Stolarek

 

Oblubieniec Maryi

Widział Ją prawie codziennie,

patrzył, gdzie biegły Jej ścieżki,

poznawał drogie Jej miejsca

i ku Niej wiodło go serce.

Pragnął widoku Jej oczu,

marzył, by wejrzeć w ich głębię,

by stanąć przy Niej tak blisko,

by dotknąć ręką Jej rękę.

„Nie bój się, drogi Józefie,

myślała Miriam z czułością,

wejdź do ogrodu mej duszy,

otocz ją swoją bliskością”.

Posłuszny wołaniu serca,

posłuszna własnym przeczuciom,

nawzajem ku sobie wyszli,

zwiastując czasy światłości.

 

 

 Marzenia Józefa

Józef z królewskiego rodu Dawida

był silnym i sprawiedliwym młodzieńcem.

Jak każdy pobożny, młody mężczyzna

marzył o swoim pierworodnym synu.

Kochał dobrą, piękną dziewczynę, Miriam,

i wieczorami snuł wizje przyszłości:

„Kiedy minie rok od naszych zaręczyn

wprowadzę żonę do mojego domu.

Warsztat mam mały, ale pracy sporo,

spokojnie utrzymam żonę i syna.

Syn! Tak, Miriam na pewno da mi syna.

Tylko tyle chcę od Jahwe i życia”.

Tęsknił Józef za swoim małym szczęściem,

jak tęskni każdy młody, mądry człowiek,

za ciepłem żony i miłością syna

i Bożą opieką nad swoim domem.

 

 

Noc Józefa

Są dni ciemne, jak najciemniejsze noce,

a wszystkie marzenia padają w gruzy,

nie ma przyszłości i szczęścia też nie ma,

gdy ktoś nieznany w czyjąś miłość wkroczy.

Czy narzeczona sama powiedziała,

czy też doniosły „życzliwe” niewiasty,

a może serce i oczy odgadły,

że w swoim łonie Miriam życie nosi?

„Kto wykradł moją drogą, małą Miriam?

Kto wtargnął w moje ciche, proste szczęście?

Po cóż mi warsztat? Po cóż moja praca,

gdy dziecko Miriam nie jest moim synem?

Najlepiej odejść, niechaj Ona żyje,

niechaj się cieszy swoim pierworodnym.

Ja, Józef –cieśla – w kraju cieni zniknę

bez mojej Miriam, bez owocu życia?”.


 
 
 

 

Zwiastowanie Józefowi

Noc staje się dniem

a ciemność światłością,

myśl się rozjaśnia,

Anioł tłumaczy.

„Synu Dawida,

nie bój się Miriam,

nie bój się Dziecka,

co w sobie nosi.

Weź swoją żonę,

przyjmij do domu,

Syna Bożego

Ona jest matką.

Ty zostań ojcem,

wychowaj Syna,

nadaj Mu imię:

Jezus – Zbawiciel”.

 

 

Narodziny Syna

Z daleka od domu,

lecz na ojcowiźnie,

szukał Józef miejsca,

ale nikt nie przyjął.

„A anioł zapewniał,

że On będzie wielki,

że wybawi ludzi

od ich licznych grzechów”.

Serce ojca boli,

że Syn w żłobie leży,

wół i osioł służą,

ale żaden z ludzi.

A maleńki Synek

w oczach gwiazd nie mieści,

patrzy na tatusia

i tym wzrokiem pieści.


 

 

Syn Józefa

Został Józef ojcem, choć nie dawał życia,

miał Pierworodnego, choć nie był rodzicem.

Przyjął dar ojcostwa bez poczęcia daru,

usynowił Dziecię, przytulił do łona.

Jezus będzie wzrastał przy ojcowskim boku,

będzie czerpał mądrość z ojcowskiej mądrości,

łaska na Nim spocznie, jak ojcowska ręka,

która wciąż gotowa bronić swego dziecka.

A w księgach cesarskich obok danych ojca,

wpisany jest Jezus, potomek Dawida.

Jezus - syn Józefa, Jezus - synem cieśli.

Tak będą o chłopcu mniemać pokolenia.

Tak boskie wyroki w Józefie się stają,

tak Ewangeliści prawdę tę obwieszczą,

że ojcem jest Józef, małżonek Maryi.

Tak wejdą w historię, tak historię zaczną.

 
 

 

Czuwające serce ojca

Zostać ojcem znaczy czuwać,

znaczy słuchać głosu Boga,

być gotowym, gdy On wzywa,

iść, gdzie każe, nawet w ciemność.

Idzie Józef do Betlejem

i ucieka do Egiptu,

wraca znów do Nazaretu,

wciąż wsłuchany w słowa Jahwe.

Szuka Syna wśród pielgrzymów,

biegnie z Miriam do świątyni,

godzi się na boleść serca,

wiedząc, że jest Ojciec inny.

Czuwać znaczy znać swe miejsce,

wskazać je też swemu Dziecku,

być przy Synu, gdy odchodzi,

gdy odkrywa swoją drogę.


Uśmiech Syna

Józef kochał, a więc służył

i nie pragnął wzajemności,

był dla innych bez zastrzeżeń,

takie prawo jest miłości.

Czasem się zadumał Józef,

czy nie więcej sam dostaje

niż dać może biedny człowiek,

gdy się ojcem Boga staje.

Zawsze kiedy wzrok podnosił,

napotykał Syna oczy,

w nich odkryte całe niebo,

które z ziemią On jednoczy.

Jezus przeczuł troskę ojca,

patrzył w oczy mu z czułością

i uśmiechem wynagradzał,

i dziecięcą obecnością.

 

Ojciec i Syn – cieśle

Stoły, stołki, ławy, krzesła,

wszystko, Synu, z drzewa wyszło,

drzewo pięło się ku niebu,

niech dla nieba dalej służy.

Stwórca poddał ludziom drzewa,

nie by niszczyć, lecz używać,

bądź cierpliwy i łagodny,

gdy nadajesz kształt im inny.

Bacz, by każdy ruch Twej ręki

był celowy oraz twórczy,

byś był cieślą, Synem cieśli,

jak Najwyższy ustanowił.

Praca nasza służbą Jahwe,

myśl ku Niemu ciągle zwracaj,

choć dłoń trzyma mocno piłę,

sercem nie odstępuj Niego.

 
 

Józef – cień Ojca

Wzrastał Jezus w Nazarecie

przy Józefie, przy Maryi,

wołał tato, wołał mamo,

tak jak każde woła dziecię.

Życie przy kochanym Synu

radowało ojca serce,

wiódł więc Józef swą codzienność

pragnąc, by nie miała końca.

Słowa w snach przekazywane,

słowa, które Syn powiedział,

zamieszkują jednak w sercu,

że Syn Synem Najwyższego.

Radość więc w zadumę przeszła,

Józef skłonił nisko głowę:

„Jestem, Synu, cieniem Ojca,

jestem, Synu, jak Ty synem”.
   

 

Syn prowadzi ojca do Ojca

Gdy Józef dopełnił dni ziemskiego życia,

Syn czuwał przy ojcu, wierny aż do końca,

myślami przebiegał czas u jego boku,

czuł jak wielka wdzięczność wypełnia Mu serce.

Józef – ojciec uczył, jak Boga poznawać,

jak szanować ludzi, jak pracę traktować,

uczył czytać znaki Bożej obecności,

słuchać Boga głosu pomimo ciemności.

Zadumał się Jezus, patrząc na twarz ojca,

wyczytał w niej prawdę pisaną przez życie,

każda zmarszczka kryła najdroższe imiona:

„Miriam – moja żona, Jezus – moim Synem”.

Oddał Józef ducha w ręce swego Syna,

Syn przekazał ojca Ojcu Niebieskiemu

i tak złączył Sobą niebo z naszą ziemią,

Trójcę Przenajświętszą z Trójcą Swoją ziemską.

 

Dom Generalny

Mariówka 3
26-400 PRZYSUCHA
tel. +48 48 675 17 28
 

Prowincja Płocka

Dom Prowincjalny
ul. Kościuszki 14
09- 402 PŁOCK
tel. +48 24 262 32 27

Prow. Sandomierska

Dom Prowincjalny
ul. Mickiewicza 7
27- 600 SANDOMIERZ
tel. +48 (15) 832 26 96
sanprow@poczta.onet.pl

Prowincja Siedlecka

Dom Prowincjalny
ul. Ogrodowa 16A
08-110 SIEDLCE
tel. +48 25 755 32 67
sluzki@sluzki.opoka.org.pl