Niedziela Chrztu Pańskiego otwiera w liturgii Kościoła „czas zwykły w ciągu roku”. Przed naszym wyruszeniem w codzienność życia z wiary, Kościół stawia nam przed oczy ewangeliczny obraz Chrystusa, który staje pomiędzy grzesznikami, zanurzając w Jordanie wszystko zło, które dotyka człowieka, po to aby przywrócić mu godność Bożego Dziecka.
A potem Jego modlitwa, „ z głębokości” fal Jordanu otwiera niebo, czyniąc słyszalnym głos Ojca i widzialną Jego Miłość. Chrzest Jezusa znajdzie swoje wypełnienie w wydarzeniu Golgoty. Tam ostatecznie zostanie pokonane zło i tam zrodzi nas On Ojcu jako Jego Umiłowane dzieci.
Każdy chrzest, Twój i mój, też jest zanurzeniem, zanurzeniem w Chrystusie, w Jego śmierci i zmartwychwstaniu. I nad nami otwarło się wtedy niebo, i nas – w Chrystusie – Ojciec uznał za umiłowane dzieci, i w nas zapłonął ogień Bożego Ducha.
„Wody Jordanu” naszej codzienności płyną nieustannie. Pragnieniem Jezusa jest wstępować w ich fale, zanurzać się w nich i wciąż od nowa kierować nasz wzrok ku niebu, skąd dobiega głos Ojca o Jego upodobaniu w Synu, skąd ogarnia nas codziennie na nowo płomieniem Jego Miłości. Tak dzieje się zwłaszcza podczas każdego Sakramentu Pokuty i podczas każdej Eucharystii.
Zaprośmy Jezusa w naszą codzienność, niech nas podnosi, odnawia i umacnia „Duchem Świętym i ogniem”.