SIEDLCE – W dniach 06-08.05. 2016r., w Domu Prowincjalnym w Siedlcach miały miejsce rekolekcje dla dziewcząt. Przybyły one by słuchać Boga obecnego w Piśmie Świętym. Jedna z uczestniczek zamieszcza świadectwo:
„W tym roku, podobnie jak w poprzednim, Pan Bóg przywiódł mnie na rekolekcje do domu sióstr Służek w Siedlcach. Mam 14 lat i podobnie jak zimą 2015 r. doświadczam wiary w 2016 r.
Rekolekcje to dla mnie przede wszystkim chwile przebywania w ciągłym kontakcie z Bogiem, ale także czas wypoczynku, odizolowania się od środowiska, ludzi, z którymi spotykam się w życiu codziennym.
Dzięki pobytowi tutaj pierwszy raz w życiu miałam okazję robić skrutację Pisma Świętego, modlić się jutrznią i prowadzić rozmowę w cztery oczy z osobą duchowną.
Opowiem trochę o moich doświadczeniach. Wiele razy słuchałam świadectw ludzi prostych i duchownym. Zawsze jednak myślałam, że jestem zbyt młoda, „zła”, grzeszna, by przeżyć coś takiego. Dzięki pobytowi tutaj, podczas skrutacji odczułam niesamowitą bliskość Boga i Jego miłość do mnie. Kiedy doszłam do fragmentu „Pan grzmi z wysoka” odczułam nagłą potrzebę modlitwy o spowiedź dla tych, którzy się jej boją. Wstałam i modliłam się, jednak nagle moje myśli zmieniły bieg i uświadomiłam sobie, że mówię do Boga, a On mnie słucha. Nie potrafię opisać tego uczucia. Śmiałam się w duchu, gdyż wiedziałam, że Pan mnie słucha. Nie brzmi to imponująco, bo przecież każdy o tym wie. Pan mnie kocha, słucha i mówi do mnie. Zalała mnie jednak niesamowita fala miłości i zaczęłam przepraszać Boga, że tak rzadko z Nim rozmawiam.
I wtedy nasunęło mi się pytanie: Gdzie jest tak w zasadzie napisane ile trzeba się modlić, jak często i kiedy? Pomyślałam sobie: Może znajdę odpowiedź w Piśmie. Jednak szczerze wątpiłam, że Pan Bóg okaże mi taką łaskę i pokaże mi osobiście, że jest, że żyje!
Otworzyłam Pismo na odnośniku, który przypadkowo rzucił mi się w oczy i znalazłam słowa Psalmu 55: „Wieczorem, rano i w południe skarżę się i jęczę, a głosu mego On wysłucha.” Łzy zakręciły mi się w oczach, gdyż Pan wysłuchał mojej prośby.
To moje największe dotychczasowe przeżycie. Pan żyje! Pokazał mi, że jest. Pierwszy raz jadąc na rekolekcje myślałam: Po co mi to?! Będziesz się modlić 24h na dobę?! Namówiła mnie jednak moja katechetka, a poza modlitwą jest świetna zabawa, taniec, śpiew i filmy.
Nie żałuję pobytu tutaj i wiem, że moje życie zmieni się na lepsze. Poznałam niesamowitych ludzi i na pewno przyjadę za rok.”
Kinga

