WIELKI CZWARTEK – Dzisiejsza wieczorna Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna obchody Świętego Triduum Paschalnego. Świętujemy pamiątkę Ostatniej Wieczerzy i ustanowienia dwóch nierozdzielnych sakramentów: kapłaństwa i Eucharystii.
Kościół nie podaje nam dzisiaj w Ewangelii opisu ustanowienia Eucharystii, ale scenę umycia nóg, jaka miała miejsce podczas Ostatniej Wieczerzy (J 13, 1-15).
Znamy tekst na pamięć. Podczas Wieczerzy, a nie przed jej rozpoczęciem, jak to było w zwyczaju, Jezus przystąpił do umywania uczniom nóg. Zdjął szaty (nie tylko wierzchni płaszcz), niejako się „ogołocił”, przepasał się jedynie prześcieradłem i biorąc w swoje dłonie stopy kolejnych apostołów, obmywał je.
Przesłanie tego wydarzenia jest bardzo bogate i wielowątkowe, nie sposób dotknąć wszystkiego.
W opisach ustanowienia Eucharystii znajdujemy polecenie To czyńcie na moją pamiątkę. I tak się dzieje. W różnych zakątkach świata, przez całe wieki jest sprawowana Eucharystia. Ale Jezusowi nie chodzi jedynie o celebrację. On pragnie by uczestnictwo w tym Wielkim Misterium prowadziło nas do życia na wzór Jezusa. A On zaś jest pośród nas, jako ten kto służy (Łk 22, 27). Służba zawsze wymaga pokory, przyklęknięcia przy człowieku, inaczej trudno dotknąć jego stóp. Dlatego dzisiaj Jezus czyniąc gest uniżenia, poucza Dałem wam przykład.
Dotknąć stóp, umyć stopy człowiekowi, to gest bliskości, miłości, służby. Jezusowe wzięcie w dłonie stóp apostoła, to także zaproszenie do tego, by – obmywając się z grzechów – wstępował on w ślady Jezusa. Codziennie.
A my? Uczestniczący w Misterium Eucharystii, sprawowanym przez kapłana, jesteśmy też zaproszeni do przyjmowania uniżonej miłości Jezusa, pozwolenia Mu, by brał w swoje dłonie nasze stopy i stawiał je na drodze zbawienia. Jesteśmy też zaproszeni do tego, byśmy sami wstępując na co dzień w ślady Jezusa, na dobrą dogę naprowadzali (bł. Honorat) także osoby, które Bóg stawia na naszej drodze.
dw